Święto fotoreporterów

Kolega spytał: “Jak ci się podobają nominacje Grand Press Photo?”

Parę dni zmagałem się z odpowiedzią, a nie chciałem wzorem kolegów odpowiedzieć ogólnikami: „smutek mnie ogarnia”, „nie wiem co napisać”, „fotografia jest w odwrocie”, „szału nie ma”.

Każdy tego typu konkurs cieszy, bo jest świętem fotoreporterów. Gala to uroczystość, kiedy celebrujemy to co robimy zawodowo. Laureaci mają okazję aby opowiedzieć o swoich fotografiach i kulisach ich powstania. Jest to również rzadka okazja abyśmy we własnym gronie rozmawiali o fotografii. Wymieniali się doświadczeniami i wrażeniami.
Jestem wdzięczny miesięcznikowi Press i Stowarzyszeniu Fotoreporterów, że mimo przeciwności podejmują się organizowania naszych świąt.Wracając do pytania kolegi, postaram się odpowiedzieć, skupiając się na zdjęciach sportowych.
Zatem czy fotografia prasowa ma się podobać czy jednak opowiadać? Ważna jest treść czy forma?
Fotograf prasowy, czyli fotoreporter, to dziennikarz relacjonujący wydarzenia za pomocą fotografii. Wikipedia podaje: Fotoreporter – fotograf specjalizujący się w robieniu zdjęć bieżących wydarzeń (politycznych, społecznych, kulturalnych, sportowych itd.). Kazimierz Wolny-Zmorzyński w swym akademickim podręczniku „Fotograficzne gatunki dziennikarskie” podkreśla, że „fotografia prasowa jako samodzielne zdjęcie ma na celu szybkie podanie informacji adresatowi”. Profesor wyjaśnia dalej: „Poetyka obrazu fotografii prasowej wyrażana jest najprostszymi środkami, aby został on natychmiast zrozumiany przez czytelnika, nawet bez podpisu”. Obecna edycja konkursu miesięcznika Press na najlepsze fotografie prasowe obejmuje głównie rok 2019 i początek 2020. Jakie wydarzenia w tym czasie mieli okazję relacjonować fotoreporterzy? Były to: Mistrzostwa Świata w lekkiej atletyce (Polska – 6 medali), Europejskie Igrzyska Olimpijskie (Polska – 14 medali), Mistrzostwa Świata w koszykówce (Polska brawurowo dotarła do ćwierćfinału czempionatu),  Mistrzostwa Europy w siatkówce (Polacy zdobyli brązowy medal), medale na imprezach mistrzowskich i pucharach świata zdobywali wioślarze, kolarze, kajakarze, skoczkowie narciarscy… Piłkarze, co prawda nic nie zdobyli, ale wygrali eliminacje do Mistrzostw Europy 2020. W tym czasie było 10 meczów, z czego 8 wygranych!


W gronie 7. nominowanych fotografii mamy tylko jedno dokumentujące powyższe wydarzenia sportowe – co ciekawe po nie udanym strzale, a było 18 okazji aby pokazać radość, wszak eliminacje zakończyły się sukcesem… Autor – Michał Stańczyk, wykazał się odwagą, bowiem wysłał na konkurs zdjęcie w kolorze, czyli tak jak znakomita większość z nas ogląda świat na codzień. Brawo Michał! Jeśli chodzi o technikę fotograficzną, osobiście bardziej cenię sobie zdjęcia wykonywane świadomie, kiedy autor patrzy przez wizjer aparatu i utrwala ten moment, bo widzi, że to jest TEN moment. Marek Lapis (etatowy konkursowicz) pokazał sport nieoczywisty, dynamiczną akcję a przy okazji temat istotny społecznie. To mój faworyt. Szymon Górski uchwycił emocje, tak silne w sporcie. Tu, w sporcie dziecięcym. To dramatyczna chwila tego meczu, fotoreporter był we właściwym miejscu i wiedział kiedy wyzwolić migawkę. I co istotne, żaden z bohaterów tej fotografii nie jest synem autora, jak to bywa we współczesnym „fotoreportażu”… Zdjęcia z ulubionego przeze mnie Wrocławia to zagadki. Trening zapaśników i mecz szachowy w centrum handlowym – jak się na nie patrzę to z niepokojem myślę o tych fotografiach, które zostały przez nie wyparte.
Wygraną w tej kategorii może czuć się Clare Cryan – irlandzka pływaczka specjalizująca się w skokach do wody. Opromieniona zajęciem 11. miejsca w ostatnich MŚ, przykuła uwagę aż dwojga polskich fotoreporterów podczas swojego treningu w Turcji. Jaką historię chcieli nam opowiedzieć Aleksandra Szmigiel i Tomasz Markowski? I tutaj jestem w kropce: „nie wiem co napisać”.

W wielu przypadkach forma dominuje nad treścią. Przyznaję, że to również i mój grzech. Większość z nas fotoreporterów dorabia (a często jest to główne ich zajęcie) fotografią komercyjną, czytaj nie fotoreporterską. Klient oczekuje ładnych fotografii, a poetyka fotoreportażu nie jest oczywista. Być może dlatego, edytując swoje archiwa pod kątem konkursu fotografii prasowej, popełniamy właśnie ten błąd. Chcemy aby zdjęcie się podobało i forma wizualna bierze górę nad informacją a czasem wręcz ją eliminuje. Podczas relacjonowania imprez sportowych zdjęcia fotoreporterskie są często tylko uzupełnieniem realizacji zamówienia komercyjnego, np. dla sportowca, klubu, sponsora czy instytucji. Trudno zatem skupić się na opowiadaniu historii czy to zamkniętej w jednym kadrze, czy rozwiniętej w wielozdjęciowym fotoreportażu. Zazwyczaj organizatorzy konkursu zapraszają do jury doświadczonych i dojrzałych fotografów i fotografki. Dlatego dobrze by było aby przez swoje nominacje pokazywali na czym polega fotografowanie fotoreporterskie. Niezwykle cenne były by uzasadnienia ich wskazań. Bo konkursów na ładne fotografie jest wiele, wystarczy zajrzeć na stronę Międzynarodowej Federacji Sztuki Fotograficznej FIAP.


Niezależnie od werdyktu jaki zapadnie, zachęcam wszystkich zainteresowanych do konkretnej dyskusji o fotografii! Chciałbym aby Ci, których „smutek ogarnia” powiedzieli dlaczego, a także Ci którzy widzą wśród nominowanych „perełki” również konkretnie uzasadnili swoje wybory. Taka otwarta i szczera rozmowa będzie rozwijająca dla nas wszystkich.

9 myśli na temat “Święto fotoreporterów

  1. I nikt nie dyskutuje… Dziwi mnie to strasznie, bo przecież to podobno aktualnie najbardziej prestiżowy konkurs w Polsce. Czyli przeciętny amator fotografii, czy też fotoamator miał okazję zobaczyć pokaz elity polskich fotoreporterów, tych którzy się znają, potrafią i mają możliwości. Każdy miał okazję w dużym skrócie zobaczyć co ciekawego i naprawdę istotnego wydarzyło się w sporcie, bo przecież temu ma służyć praca fotoreportera. Podziwiać kunszt, wyrafinowanie i pokaz umiejętności, wiedzy i wykorzystania absurdalnie drogiego sprzętu. No to co dostaliśmy… Po pierwsze, dowiedzieliśmy się, że świat jest czarno-biały a współczesna prasa nadal drukuje w większości czarno-białe zdjęcia. Czy naprawdę większość zawodowców używa wyjątkowo elitarnych aparatów z matrycą czarno-białą, a może wielu problem sprawia obsługa zbyt zaawansowanych, nowoczesnych aparatów? Po drugie w sporcie wyczynowym przez cały rok nie wydarzyło się nic godnego uwagi, albo elita polskich fotoreporterów nie potrafiła tego pokazać. Najbardziej prestiżowa sfotografowana impreza wśród nominowanych zdjęć to mecz eliminacji Mistrzostw Europy. Po trzecie zawodowi fotoreporterzy, którzy domagają się wyłączności na dużych imprezach i ograniczenia dostępu amatorom wysyłają zdjęcia sportowe z treningu, kafejki czy z warsztatów fotograficznych… Naprawdę przez cały rok nie wykorzystaliście otrzymanych akredytacji na tyle, aby Wasze zdjęcia były godne najlepszego konkursu fotograficznego w Polsce?

    Tyle, jako fotoamator zyskałem z tego konkursu. Chciałbym współczuć fotoreporterom, bo uważam, że wielu zostało skrzywdzonych, niestety nie byłoby to do końca zgodne z moim sumieniem, bo jak widać sami zgotowaliście sobie ten los. Zastanawia mnie też, czy szanowne jury jest dumne z wyboru nominowanych zdjęć. Czy naprawdę chcieli tymi nominacjami pokazać światu, że naprawdę tak właśnie wyglądał sport w minionym roku?

    Współczuje natomiast zawodowym sportowcom, których wysiłek tak własnie nagradza fotografia sportowa.

    I na koniec sama strona konkursu, na której nie pokazano nagrodzonych zdjęć… są za to godne uwagi podpisy i to jest wg mnie najlepsze podsumowanie tego konkursu.

    Polubienie

    1. Dyskusja odbywa się na facebooku… Dość ciekawa przyznam. Zapraszam.
      Zgadzam się z Tobą. To nasza wina. Wszak w jury zasiadają nasi koledzy i koleżanki, fotoreporterzy, fotoreporterki, fotoedytorzy, fotoedytorki – słowem, fachowcy od fotografii prasowej…

      Polubienie

  2. Witam Panie Adamie 🙂 trafiłem tutaj przypadkiem ze strony Mateusza Słodkowskiego, który udostępnił linka i bardzo się z tego cieszę. To dotychczas jedyne miejsce jakie znalazłem podejmujące temat konkursu w sposób merytoryczny i ciekawy. Co do bloga – fajny pomysł mój niestety zaniedbany, ale forma fajna zwłaszcza jak są odbiorcy. A co do meritum sprawy. Otrzymałem w tym roku nominację w kategorii mi najbliższej, czyli w sporcie. Zawsze wysyłałem zdjęcia, które wydawały mi się być dobrymi klatkami. Zazwyczaj były to zdjęcia z dużych imprez, na których zdarzało mi się bywać. Tym razem nie wysłałem zdjęć, ani z finału LM, ani Superpucharu Niemiec, ale wybrałem klatki, które wydawały mi się być innymi wyjątkowymi. Podświadomie czułem, że mogą się spodobać mimo, że gazeta uznała je za zbyt dramatyczne do publikacji. Tym bardziej cieszę się, że to Pan zobaczył w moim zdjęciu to co Pan napisał, że byłem w odpowiednim momencie, że są emocje, ta chwila. No i zapewniam to nie moje dzieci 🙂 W samym konkursie na nic więcej nie liczyłem – nominacja to dla mnie już ogromne wyróżnienie. Gdy ogłaszano kolejno osoby wyróżnione i to zupełnie niż większość naszego grona obstawiała – jakoś emocje mi opadły i pojawiła się myśl, ze jednak nie byłem wystarczająco blisko :), ale jak wspomniałem dla mnie nominacja to sukces i za to dziękuję jury, a na nagrodę tak naprawdę nie liczyłem. Tylko jakoś miałem wrażenie, że sam zagłosowałbym inaczej niż jury i że tam były zdjęcia bardziej wypracowane i coś opowiadające. Konkursy, nominacje i nagradzane zdjęcia to zawsze będzie temat do dyskusji i o ile jest to dyskusja na poziomie i o fotografii to ja to kupuję. Tylko czasami mam wrażenie, że dużo się jadu i żółci w naszym środowisko i chyba takiej zwykłej zawiści u ludzi przelewa. Też przez pryzmat walki o „pieniądze”. Często nijakie pieniądze ale to już inny temat. Pamiętam sam jak zaczynałem ile było dziwnych zachowań ludzi, których teraz znam – rozpychania się, albo przytyków „ty nie musisz wysłać” „to robi zdjęcia?”. Dziwne, że do kiedy ktoś nie patrzy na Ciebie jak na konkurencję to trochę wszystko inaczej wygląda. Dobra, bo ja jestem gaduła 🙂 i mógłbym tutaj wywód robić. Chciałem tylko napisać, że dziękuję za ocenę mojego zdjęcia. Wszystkim nominowanym i nagrodzonym należy pogratulować, a jury podziękować za ich pracę. Róbmy zdjęcia dyskutujmy 🙂 wysyłajmy, a jak nie wysyłamy nie ziejmy jadem. Taka moja rada dla tych co marudzą. ps. pamiętam Pana ze swojego pierwszego meczu we Wrocławiu na otwarciu stadionu, ale bardziej pamiętam z EURO2012 gdy podglądałem przez obiektyw Pana pracę. POZDRAWIAM ( zapraszam zerknąć pod link i poszukać ) http://szymongorski.com/gallery/photo-project/world-photographers/

    Polubienie

    1. Cześć. Szymon ale chyba nie masz na myśli tego, że jeśli ktoś zdjęć na konkurs nie wysyłał to nie ma prawa komentarza? Czy tylko o formę dyskusji chodzi? Pozdrawiam i gratuluję nominacji 🙂

      Polubienie

      1. DZIĘKUJĘ 🙂 Tylko o formę mi chodzi niech to będzie fajna dyskusja bez hejtu, bo jak poczytałem komentarze pod jednym nominowanym zdjęciem to, aż przykro to czytać. Ja mam czasami wrażenie, że niektórzy mają żal do świata, ze ktoś gdzieś robi zdjęcia i nie ma zbytu, że innym się udaje w konkursach. Przecież kiedyś też zaczynali i tez byli młodzi. Czasy mamy jakie mamy i nie ma co się obrażać. Ja lubię dyskusje na temat fotografii nie tylko sportowej, fajnie wymienić się opiniami, podyskutować, nawet skrytykować, ale na poziomie i bez jadu. Przykro się to po prostu czyta. Mam swoje przemyślenia po tej mojej nominacji. Jedne fajne inne smutne.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s